Znakomite podejście do marketingu, wysoka sprzedaż i sława projektanta, który ma rękę do dobrych jakościowo produktów za rozsądne pieniądze - znawcy mody i rynku modowego są przekonani, że to właśnie wyróżnia Michaela Korsa. Jednak jego sukces idzie w parze z ciężką pracą i talentem, który objawił się bardzo szybko. W ubraniach Korsa pokazują się aktorki i modelki: Diane Kruger, Kate Hudson, Emily Blunt, Jennifer Lawrence, Olivia Wilde, Jennifer Garner, Sharon Stone, Gwyneth Paltrow, Elizabeth Hurley czy Barbra Streisand, a torebki z pięknych skór i z dużym, złotym logo opanowały przed kilkoma laty ulice największych modowych stolic.

michael_kors

Torebki, które zawojowały świat


Prawdziwe fanki marki Kors nie przejmują się ani olbrzymią popularnością torebek, o czym można przekonać się podczas zwyczajnego spaceru ulicą, ani tym, że inni producenci wzorują na Korsie swoje produkty. Rozszerzające się od dołu do góry torebki na długich rączkach, z zawieszką z logo na rzemyku, są dobre jakościowo, naprawdę skórzane oraz elegancko wykończone tylko wtedy, gdy kupimy je w butiku Korsa. Cena oryginalnego produktu wcale nie sprawia, że skórzany obiekt pożądania z logo “MK” jest poza zasięgiem portfela aspirującej, nowoczesnej kobiety.

Od dziecięcego aktora do światowej sławy projektanta


Karl Anderson urodził się w sierpniu 1959 roku w Nowym Jorku jako syn modelki Joan Hamburger, jednak związek jego rodziców nie przetrwał długo. Kiedy Joan powtórnie wychodziła za mąż, zaproponowała synowi nie tylko zmianę nazwiska, ale zgodziła się także na zmianę jego imienia. Chłopiec długo wahał się pomiędzy imionami Michael i David, ostatecznie jednak pozostał Michaelem Davidem Korsem. O tym, że już wtedy przejawiał zainteresowanie modą, niech świadczy to, że jako 5-latek samodzielnie zaprojektował suknię ślubną własnej mamy. To z nią i za sprawą jej pracy zawsze był blisko mody i pokazów, to z mamą chodził na zakupy i nawet doradzał jej, na co warto wydać pieniądze. Chociaż Joan pragnęła, by syn został aktorem, to on już jako nastolatek sprzedawał własnoręcznie produkowane bluzki swoim koleżankom z sąsiedztwa. Za butik służyła mu piwnica rodzinnego domu. W Fashion Institute of Technology w Nowym Jorku, uznawanej za najlepszą szkołę projektowania na świecie nie zagrzał jednak długo miejsca, bo już po 2 semestrach uznał, że praca w butiku Bergdorfa Goodmana na 57 ulicy bardziej go interesuje niż nauka. Faktycznie, była to dla niego duża szansa, bo miał tam wolną rękę do działania i sprzedawał własne projekty, a z czasem zyskał także na współpracy z Dawn Mello, dyrektorem sprzedażowym, która miała dobrą rękę do interesów. Dawn Mello zauważyła kolekcję Korsa w witrynie. Zapukała do drzwi i gdy Kors zszedł, spytała o nazwisko projektanta. Tak się poznali i zaczęli działać ramię w ramię. Siłą Korsa okazały się nie tylko talent i pracowitość, ale także jego otwarcie na ludzi. Dopóki działał we własnym butiku, mógł wsłuchiwać się w to, co mówią mu klientki o swoich potrzebach i oczekiwaniach. A one chciały produktu niebanalnego i trwałego, a jednocześnie takiego, który nie rujnuje domowego budżetu.

 

Po kilku latach kolekcje Korsa dostępne już były w znanych domach towarowych, takich jak Saks Fifth Avenue, Bloomingdale’s, Lord & Taylor, Bergdorf Goodman, Neiman Marcus, których klienci cenili sobie luksusową odzież i akcesoria. I nagle, w 1993 roku Kors ogłosił bankructwo oraz zamknął swoją firmę. Był to szok nie tylko dla klientów, ale także dla innych projektantów i producentów z branży.

 

Kors wrócił na usta modowych znawców i komentatorów, gdy w 1997 roku rozpoczął współpracę jako dyrektor kreatywny w domu mody Celine, który dzisiaj przede wszystkim kojarzy się z torebkami. Tymczasem to Kors nadał firmie rozpędu i stworzył linię prêt-à-porter oraz projektował ubrania, które później widoczne były w popularnych filmach. I chociaż w Celine odniósł sukces, to w 2003 roku odszedł, by stworzyć znowu własną markę ubrań damskich oraz męskich. Gdy już wyraźnie było widać po wzrastających słupkach sprzedażowych, że znakomicie sobie radzi, skupił się także na projektowaniu i produkowaniu akcesoriów, obuwia, zegarków i biżuterii oraz okularów i perfum.

Bogacz, który dzieli się z potrzebującymi


Projektant nie tylko doceniany jest przez wierne, stałe klientki, ale także przez znawców branży. Może pochwalić się wieloma nagrodami odzieżowego przemysłu, ale nie pozostaje światu dłużny i znany jest z działalności charytatywnej. Michael Kors od dawna jest zaangażowany w działalność charytatywną i filantropijną. Jest między innymi ambasadorem ruchu, który ma za zadanie walczyć ze światowym głodem i wspiera organizację „God’s Love We Deliver” pomagającą osobom wykluczonym społecznie. Nawet jedna z linii zegarków została zaprojektowana i sprzedana w ograniczonym zakresie, aby dochód z niej przeznaczyć na program United Nations World Food Programme. Część zysków ze sprzedaży produktów MK przekazywana jest na żywienie dzieci w szkołach.

 

Chociaż Michael Kors na rynku utrzymuje się od lat 80., to jednak połączenie luksusu z komfortem i prostotą projektów wciąż są fundamentem jego podejścia do projektowania. Ubrania i dodatki oznaczone logo MK zawsze są ponadczasowe, praktyczne na co dzień, a jednocześnie dają poczucie, że posiadamy coś luksusowego. Jego produkty wykonane są z wysokiej jakości tkaniny lub naturalnej, wyselekcjonowanej skóry. Ekskluzywny charakter kolekcji czuje się także, gdy wchodzi się do butiku MK. Dzisiaj salony Korsa odwiedzać mogą mieszkanki Nowego Jorku, Los Angeles, Chicago, ale także Londynu, Mediolanu, Paryża, Monachium, Stambułu, Dubaju czy Seulu. Nie brakuje ich także w Polsce. Na mapie Poznania, Warszawy, Trójmiasta, Szczecina czy Krakowa znajdziemy nie tylko sklepy z najnowszymi kolekcjami projektanta, są także outlety z oryginalnymi, ale tańszymi torebkami, zegarkami czy ubraniami Michaela. To sklepy w prestiżowych lokalizacjach i znakomicie zaaranżowane, w których jednak każdy czuje się swobodnie. Nic więc dziwnego, że marka jest tak popularna wśród młodych kobiet, które cenią sobie wygodę w połączeniu z prestiżem.