Odważymy się stwierdzić, że stylowa garderoba nie może istnieć bez małej czarnej. Czy jest coś bardziej uniwersalnego i ekskluzywnego zarazem? Wystarczy dobrać do niej odpowiednią biżuterię, buty i torebkę, a stanie się idealną kreacją na każdą okazję. Sukienka w kolorze głębokiej czerni znajduje się prawdopodobnie w szafie każdej z nas, dlatego warto przyjrzeć się jej nieco dokładniej! Jaka historia kryje się za tym rewolucyjnym wynalazkiem i dlaczego Little Black Dress stała się tak popularna? Dowiedz się, czytając nasz nowy artykuł!

 

mała czarna

Uniform każdej stylowej kobiety

Historia „małej czarnej” zaczęła się w 1926 roku, kiedy Coco Chanel opublikowała, jak się później okazało przełomowy, rysunek krótkiej, prostej, czarnej sukienki na łamach amerykańskiego magazynu Vogue. Projekt ten był niezwykle minimalistyczny, a całą stylizację zdobiło jedynie kilka poprzecznych linii. Vogue określił go miałem „Forda Channel”, ponieważ podobnie jak Model T, czyli samochód stworzony przez Ford Motor Company na początku XX wieku, sukienka zaprojektowana przez Coco Chanel była bardzo prosta, a przede wszystkim dostępna dla wszystkich, bez względu na klasę społeczną i zasobność portfela. Co więcej, na łamach tego samego magazynu jeden z autorów pokusił się o znaczącą przepowiednię, pisząc, że mała czarna „stanie się uniformem dla wszystkich stylowych kobiet”. Czyż nie miał wtedy racji?

Bohaterka swoich czasów

Mała czarna autorstwa Coco Chanel, pojawiając się w kolejnych czasopismach, zmieniła modowe skojarzenia z kolorem czarnym. Dzięki temu projektowi czarny przestał być kojarzony z żałobnym kostiumem i na powrót stał się synonimem klasy, powodzenia i szyku. Nowy pomysł Chanel szybko zyskał na popularności. W pewnej mierze było to związane z czasem, w jakim powstał – mała czarna pojawiła się w czasie Wielkiego Kryzysu (1929 – 1933) i ze względu na swoją prostotę była stylową, ale niedrogą propozycją dla wielu kobiet, w tym również tych najuboższych.

Praktyczna kreacja dla kobiet kina i kobiet pracy

Propozycja Coco Chanel przetrwała Wielki Kryzys, choć wyszła z niego w nieco dłuższej wersji. Na jej dalszą popularyzację miał wpływ Hollywood, który przywiązał się do czarnych sukienek… ze względów technicznych! Kiedy filmy w technikolorze stały się popularne, filmowcy zwrócili się w stronę małych czarnych, ponieważ początkowo inne kolory na srebrnym ekranie wyglądały na zniekształcone. Podczas II wojny światowej moda na czarne sukienki była kontynuowana, przede wszystkim ze względu na proces racjonalizacji zarządzania tekstyliami, ale także z powodu popularności kobiecych uniformów pracowniczych w kolorze głębokiej i praktycznej czerni.

baner

Dwie odsłony jednego pomysłu

Po wojnie mała czarna Chanel przeszła w ręce Diora. W 1947 roku zaprezentował on kolekcję, która rozpoczęła modę na tzw. „New Look”. Jego pomysł oraz popularny w latach 50. konserwatyzm seksualny przywrócił czarną sukienkę do korzeni – do formy uniformu z jednej strony oraz symbolu kobiety niebezpiecznej z drugiej. To właśnie w tym czasie filmowe femme fatale przywdziewały małą czarną z paskiem na szyi, która kontrastowała z konserwatywną, zabudowaną suknią żony i pani domu, oczywiście również w kruczoczarnym odcieniu.

Dla zbuntowanych córek, dla poważnych matek

Lata 60. to dla małej czarnej okres wielkich przemian. Z powodu konfliktu pokoleń, który zapisał się szerokim echem na kartach historii tego dziesięciolecia, czarna sukienka ruszyła w dwa różne kierunki jednocześnie. Córki preferowały sukienki w wersji mini, a sprzyjający im projektanci modyfikowali je właśnie w ten sposób – skracali ich długość, tworzyli kolejne odważne wycięcia, doszywali tiul… Na nieszczęście dla Little Black Dress, młode dziewczęta podkochiwały się w żywych kolorach, dlatego czarne kreacje zeszły na dalszy plan. Matki zbuntowanych dziewczyn gustowały zaś w prostych, klasycznych krojach w stylu Audrey Hepburn, która w kultowym filmie "Śniadanie u Tiffany’ego" miała na sobie niezapomnianą kreację, stworzoną przez dom mody Givenchy.

Mała czarna w nowym rozdaniu

W latach 80. mała czarna znowu wróciła do łask, choć po raz kolejny – w zupełnie innym wydaniu. W tamtych czasach popularne stały się dzianiny i inne materiały z których krojono ubrania biznesowe, dlatego czarna sukienka znowu zmieniła swój look. Z mody fitness zapożyczyła szerokie ramiona i tzw. peplosy, a w kolejnym dziesięcioleciu wróciła do prostoty kroju, jednak pokazała zupełne inne oblicze, pokazując się na mieście w towarzystwie wojskowych butów i ciężkich kurtek.

Przełom wieku XX i XXI nie był dla małej czarnej łaskawy. Kobiety zakochały się w kolorze, dlatego stroniły od czarnych kreacji, zarówno w pracy, jak i poza nią. Dopiero powrót do świadomego ubierania, którego orędowniczkami są współczesne kobiety, pozwolił czerni na spektakularny powrót do kobiecych szaf.

Little Black Dress – Twoja ulubiona kreacja

Mała czarna może wydawać się prosta, a nawet banalna, jednak jej zawiła historia pokazuje, że styl niejedno ma imię! Pomimo olbrzymich przemian w świecie mody, które nastąpiły w przeciągu prawie 100 lat, mała czarna pozostaje niekwestionowaną królową wieczorów oraz firmowych spotkań. Chyba żadna z nas nie ma wątpliwości, że taka czarna, uniwersalna sukienka sprawdzi się zawsze i wszędzie – wystarczy dobrać odpowiednie dodatki! Złote sandałki, szary żakiet lub koszula w kratkę przewiązana w pasie pokazują zupełnie inne oblicze tej samej sukienki. A czy Ty masz swoją ulubioną stylizację z małą czarną w roli głównej?